Czasem takie myśli mnie nachodzą - pojawiają się nagle, by polecieć gdzieś wysoko i wrócić z bukietem obłoków westchnień i natchnień, dotyków słonecznych pocieszeń i dobrotliwych kuksańców.                        
                                                                               Aż tyle!

To ta biała piwonia przyleciała w jednym z obłoków

Jeden kwiat, a tyle płatków,
tyle płatków jak opłatków.
Jeden Cały w płatku białym niepozornym, pospolitym
Skryty!

W zwyczajnym Nadzwyczajny, w widzialnym Niewidzialny
Jeden, Jedyny i całkiem Cały
w płatkach białych, takich małych, niezliczonych nieskończonych
Nieskończony!

Czy to pewne, czy możliwe?
Nie rozumiem, nie pojmuję, jednak przyjmuję Ciebie, któryś jest w niebie,
z najmniejszych Najmniejszego, z najuboższych Najuboższego,
Cichego i Pokornego Sercem!

Tobie ufam i wierzę,
choć nigdy nie zmierzę...

Niebo ,,nie bieskie,,

Niebo nad Orłowem

Dojść do nieba wydaje się oczywiste.
Niebo nie bieskie, lecz niebieskie jest właśnie.
Każdy przecież to wie!
Będzie sielsko i anielsko, po prostu bosko.
Może nawet niebiesko?
Na pewno nigdy nie biesko!
Więc się zapisuję! Bo kto mi zabroni?
No to już!
Tak? Teraz? W tej chwili?! Naprawdę?!!!
Może postoję w kolejce jednak?
Grzecznie, cierpliwie i skromnie, niepozornie, pokornie.
Na końcu samym.
Nieładnie przecież tak od razu
 przepychać się.
 Można poczekać.
Nie ucieknie przecież...
W moim ogrodzie niebieskie kwiaty:
bratki, kosaćce i fiołki.
I moja ukochana
całkiem niebieska
Niezapominajka

Brunera - kaukaska niezapominajka
 

W zwierciadle

W Ogrodach Kapias - Goczałkowice

Mój pierwowzór, pierwsze ja
przed moim ja
to właśnie ja
tylko Jemu - Najwyższemu.
Zwierciadło, w którym przed i zanim.
Wzór idealny, czysty,
bez zmaz i skaz,
bezbłędnie bezbłędny,
prawda najprawdziwsza,
piękno i miłość,
radość i sprawiedliwość.
Odbita od swego odbicia
to nie ja!
To kłamstwo i fałsz,
obraza i skaza,
jakiś brak, czy wrak?
Nie fakt, lecz w tym czasie, 
nie skończoność, a tymczasem.
Błądzę i wracam,
szukam i odnajduję siebie
z trudem, bo z brudem,
trochę z prochem,
czasem z błotem
po omacku, powolutku
do skutku razem z Tobą,
by odnaleźć siebie,
moje pierwsze ja
jeszcze przed i zanim
ja...
nieznana sobie, tobie,


List i listonosz

Molo w Orłowie

Jestem listem

miłości i przebaczenia.

To list Sługi i Dawcy,

Słabości i Mocy

Ofiary i Zwycięzcy


Stał się nieczytelny, niewidoczny,

wymięty i poszarpany,

zaniedbany, zapomniany

głęboko w kieszeni...


To nie kamienna tablica,

miecz i przyłbica,

lecz Jego ręka i męka,

pismo, wszystko!


Nagłówek: Kochanie!

Treść: Kocham i nie przestanę!

Na zawsze Twój,

Amen!


Jestem Twoim listonoszem,

więc błagam i proszę: pomóż,

gdy w kieszeni nóż

obraca w nic ten list


do udostępnienia

i polubienia!

Taka kropka, taki klik

i...myk!


Wreszcie z Tobą

W ogrodzie u znajomych


W niedzielę pracy niewiele
W niedzielę nic się nie dzieje

Czy to trudne takie nic, takie bez?
Całkiem rest…


Nie ma mnie, nie ma ciebie..
Wyłączona, uśpiona, zamilkniona, 
wreszcie bez myśli i bez słów,
uff!

Nie ma pragnień, nie ma natchnień.
Zapraszam Ciebie - Tego, co w niebie!
Ty mnie zrozumiesz, Ty mnie wysłuchasz,
tchniesz Swego Ducha!

Jutro od nowa i całkiem nowa
w skowronkach, taka biedronka
lecę do Ciebie

po niebie!

Carpe diem

W ogrodzie u znajomych


Dzień jak co dzień,
nowy jak miniony,

dzisiejszy to wczorajszy

niegdysiejszy, stary…


Ciągły brak wiary!


W Twoje dary, czyny i prace!

Jak odpłacę,

podziękuję, nie zmarnuję,

nie zakopię, by kiedyś, potem?


Oczywiste nie takie oczywiste.

Co teraz, to nie zaraz, kiedyś,

może,  pomoże...

Patrz: w tej chwili ktoś kwili!


Znów inny weseli się…

Dziś podoba mi się!


Kto planuje, nie znajduje,

marzy, lecz się nie zdarzy,

myśli, liczy, lecz traci

braci!


Dziś to teraz, tuż i już!

Takie Carpe diem z Bogiem,

bo zaraz, za chwilę i może

nie pomoże!


Poczekam

W tym samym ogrodzie u znajomych


Wytrwałość, nie: Dość!
Cierpliwość i upór, gdy jakoś nie tak, na wspak.

Gdy brak uwagi, powagi,

honorów, amorów,

pozorów!

Poszukam, popłaczę,

zobaczę!


Bo  miłość i cierpliwość,

to oddanie i czekanie na Niego,

Wszechmogącego!







Brak komentarzy: