Wszystkich Świętych na poważnie i z humorem | Wiersze, myśli, checklista
Czy świętość może nosić dżinsy, mieć wymięte nogawki i chować się głęboko w kieszeni starej kurtki? Łatwo pomyśleć, że listopadowe święta są jedynie o posągach z zimnego marmuru. Ale ten wpis jest o Tobie. O tym, jak bardzo tęsknisz za świętym spokojem w świecie, który każe Ci być idealną. Usiądź na chwilę, zdejmij maskę i wyłącz pośpiech – przygotowałam dla Ciebie kilka osobistych wierszy zrodzonych z ciszy, życiową checklistę i małą niespodziankę, która powoli staje się rzeczywistością. 🍂
📌 Co kryje ten wpis? Spis treści:
- 1. Wiersze o świętości: Czy świętość nosi dżinsy i kim jestem przed Nim?
- 2. Przemijanie i codzienność: Rozważania o świętym spokoju, za którym tęsknisz
- 3. Wiersz o świętym spokoju: Dla kogo jest to miejsce i dlaczego w niebie balują?
- 4. Checklista na listopad: Kilka kroków uważności na celebrowanie listopadowych dni
- 5. Lifestylowy blog Taka Kropka - niespodzianka: Mój tomik poezji jako e-book!
1. Wiersze o świętości: Czy świętość nosi dżinsy i kim jestem przed Nim?
Kiedy myślisz o Wszystkich Świętych, przed oczami masz pewnie idealne postacie z witraży i dalekie, niedoścignione wzory. A co, jeśli powiem Ci, że świętość bywa wymięta, zmęczona i ukryta w kieszeni starej, codziennej kurtki?
Każda z nas bywa idealnym listem miłości, który w codziennym biegu po prostu się gniecie. Często czujemy się niedoskonałe, pełne wad, przytłoczone własnymi wysokimi oczekiwaniami. Zamiast kamiennych tablic, nosimy w sobie kruchą codzienność:
Kim jestem?
Jestem listem miłości i przebaczenia.To list Sługi i Dawcy,
Słabości i Mocy,
Ofiary i Zwycięzcy.Stał się nieczytelny,
niewidoczny,
wymięty i poszarpany,
zaniedbany.Zapomniany głęboko w kieszeni...
To nie kamienna tablica,
miecz i przyłbica,
lecz Jego ręka i męka,
pismo, wszystko!Nagłówek: Kochanie!
Treść: Kocham i nie przestanę,
na zawsze Twój,
Amen!Jestem Twoim listonoszem,
więc błagam i proszę,pomóż,
gdy w kieszeni nóż
obraca w nic
ten list
do udostępnienia
i polubienia!To tylko tyle,
taka kropka,
taki klik
i...myk!
Kto tak naprawdę wie, jakie jest nasze prawdziwe, czyste „ja”? Zanim przyśzliśmy na świat, który narzucił nam swoje role, maski i oczekiwania, istniał już wzór idealny.
Listopadowe dni sprzyjają temu, by stanąć przed Zwierciadłem prawdy i spojrzeć na siebie oczami Najwyższego.
Zwierciadło
Mój pierwowzór,
pierwsze ja przed moim ja,
to właśnie ja!Nieznana sobie, tobie,
tylko Jemu - Najwyższemu.Zwierciadło,
w którym przed i zanim
było moje ja.Wzór idealny, czysty,
bez zmaz i skaz,
bezbłędnie bezbłędny,
prawda najprawdziwsza,
piękno i miłość,
radość i sprawiedliwość.Odbita od swego odbicia
to nie ja?To kłamstwo i fałsz,
obraza i skaza,
jakiś brak, czy wrak?Nie fakt, lecz w tym czasie.
Nie - skończoność, a tymczasem.Błądzę i wracam,
szukam, znów znajduję siebie.Z trudem, bo z brudem,
trochę z prochem,
czasem z błotem.Po omacku, powolutku
do skutku razem z Tobą
chcę rozpoznać siebie.Moje pierwsze ja
jeszcze przed i zanim…
Dojść do tego nieba wydaje się nam tak oczywiste, proste, zapisane w planach. Myślimy, że kolejka nie ucieknie, że mamy czas. Przepychamy się przez codzienność, odkładając to, co najważniejsze, na wieczne „potem”:
NIEBO NIE BIESKIE
Dojść do nieba wydaje się oczywiste.
Niebo nie bieskie, lecz niebieskie jest właśnie!Każdy przecież to wie!
Będzie sielsko i anielsko, po prostu bosko.
Może nawet niebiesko?Na pewno nigdy nie biesko!
Więc się zapisuję!
No to już!
Tak?
Teraz?
W tej chwili?!
Naprawdę?!!!Może postoję w kolejce chwilę?
Grzecznie, cierpliwie i skromnie?
Niepozornie, pokornie!Na końcu.
Nieładnie przecież się przepychać.
Można poczekać.
Nie ucieknie przecież…
2. Przemijanie i codzienność: Rozważania o świętym spokoju, za którym tęsknisz
Wokół nas panuje kultura wiecznego działania. Kiedy przychodzi wolny dzień, często łapie nas poczucie winy, że „nic nie robimy”. Marzymy o świętym spokoju. Czy spokój to cisza? Błogie nicnierobienie? Ustatkowane życie? Czy po prostu chwilowe zamknięcie drzwi przed problemami i schowanie się w bezpiecznym, fotelowym zapomnieniu?
Po prostu spokój
To takie mdłe
patrzeć w okno,
leżeć na kanapie,
trwać w zapomnieniu,
siedzieć na łące,
podziwiać zające.Na balkonie pić kawę
i
każdą sprawę
mieć
w nosie…No
nie dziw no się!
3. Wiersz o świętym spokoju: Dla kogo jest to miejsce i dlaczego w niebie balują?
Prawdziwy, Święty Spokój nie jest jednak nudny ani ponury. To nie jest po prostu puste trwanie w miękkim fotelu bez słów i emocji:
ŚWIĘTY SPOKÓJ
Spokój to marzenie.
Święty - spełnienie marzeń
wielu!
Lekarstwo i balsam.Cicho zamykam drzwi,
spokojnie siadam w miękkim,
wygodnym
fotelu.Tak po prostu:
Bez fortelu
Bez myśli
Bez słówBrak emocji
Brak obiekcji
nawet opcji…Cicho
Głucho
Sza!!!
Gdy spojrzymy głębiej, okaże się, że prawdziwy, uświęcony pokój tętni życiem, jest rozśpiewany i niezmordowanie pogodny. To obfitość radości, którą odnajdujemy w bukiecie polnych kwiatów zerwanych na łące kwitnącej dobrem. Tam w niebie wcale nie jest cicho i głucho – tam balują święci wniebowzięti!
DLA KOGO ŚWIĘTY SPOKÓJ
Spokój święty dla vipów...
takich rozanielonych,
takich rozpromienionych,
rozszczebiotanychTakich, co:
nie uciekną,
nie spoczną,
nie zamilkną,
nie zapomną.
Zawsze niezmordowanie pogodni!Patrzą w oczy, by widzieć niebo
odpoczywają, by wstać i wyjść
na spotkanieW bukiecie polnych kwiatów
zerwanych na łące,
kwitnącej dobrem,
pachnącej życiem
odnajdują nadzieję i ufność - Święty Spokój.Powoli przymykam oczy.
Łagodnym uśmiechem
otulam swą twarz
i
cierpliwie czekam,
czekam,
dalej czekam,
Jeszcze chwilę
można przecież poczekać:Kto czeka - się doczeka…
Albo i nie…Kto cierpliwością nie grzeszy
spieszy!
Wybiega,
wpada na Wenę,
łapie za rękę.W bonusie
otrzymuje
Natchnienie - nawet kilka!
Biega z nimi po kałużach,
liczy kropki jak owieczki .
Dziateczki!Wtedy:
W szarej, burej kałuży
uśmiecha się całe Niebo!
Kropelki figlarnie podskakują,
sukienki wirują w koło.Ach, jak wesoło!
To balują święci!
Święci wniebowzięci!
I ja też tak chcę z nimi - świętymi!
4. Checklista na listopad: Kilka kroków uważności na celebrowanie listopadowych dni
Dobrze znamy nasze codzienne gonitwy. Wkrada się w nie chaos, są często bez ładu i składu, a my, pędząc za terminami, tracimy cenne chwile, zamieniając je w mdłe „nic”.
Czy świat naprawdę się zawali, gdy pozwolimy sobie na małe niedoskonałości, zamieniając perfekcjonizm na filiżankę dobrej kawy? Prawdziwy, uświęcony spokój zaczyna się przecież od łagodności - również dla samej siebie.
Aby tegoroczne listopadowe wieczory nie zapchały się niezliczonymi zadaniami do odhaczenia w i tak już napiętym kalendarzu, zebrałam kilka prostych myśli na ten czas.
To taka mała, pełna uważności lista inspiracji, do której możesz zajrzeć przy wieczornej herbacie:
- 15 minut ciszy dla siebie. Bez pośpiechu i przejmowania się estetyką można po prostu zatrzymać się przy grobie, zmówić krótka modlitwę lub wrócić myślami do najpiękniejszych, wspólnych chwil przeżytych z tymi, których już nie ma.
- Czas na bycie z sobą bez poczucia winy. Z wyciszonym telefonem, bez powiadomień, z szeptem własnych myśli ukrytych w miękkim fotelu, z sercem otwartym na to, co niewidzialne.
- Spoglądanie w górę, w niebo. Listopadowy horyzont, nawet ten szary, deszczowy i bury, potrafi w niesamowity sposób przypomnieć o spokojnej, nieskończonej perspektywie wieczności.
- Celebowanie posiłku z bliskimi (bez zerkania na zegarek i komórkę!). Niedzielny obiad, popołudniowa kawa w środku tygodnia, wyjście na pizzę ze znajomymi, swobodne rozmowy, zarty, śmiech. Tak, jak robią to Włosi!
- Jeśli szukasz pomysłu na pyszne, rozgrzewające menu na te dni, sprawdź mój przepis na gęś świętomarcińską w ziołach z jabłkami albo ekspresową zupę krem z dyni hokkaido.
- Drobny gest życzliwości w tłumie. Wobec przemijania wszyscy jesteśmy tacy sami. Czasami jedno ciepłe spojrzenie wymienione z kimś nieznajomym potrafi rozjaśnić trudny dzień tęsknoty.
5. Lifestylowy blog Taka Kropka niespodzianka: Mój tomik poezji jako e-book!
Pst... Jeśli te poetyckie rozważania poruszyły choćby malutką cząstkę Twojego serca, mam dla Ciebie miłą wiadomość. Te utwory, wraz z wieloma innymi tekstami wkrótce staną się częścią mojego pierwszego tomiku poezji wydanego w formie e-booka!
Mój tomik podzieliłam na klimatyczne sekcje, w których ukryłam nie tylko nastrojowe wiersze refleksyjne, ale też utwory wesołe, lekkie, dystansem do codzienności. Znajdziesz tam fraszki, piosenki oraz wierszyki stworzone zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci.
Mam nadzieję, że uda mi się wszystko ogarnąć przed Bożym Narodzeniem! Jeśli nie chcesz przegapić premiery i chcesz poznać szczegóły jako pierwsza, koniecznie obserwuj mój profil na Instagramie @lifestyle_takakropka.
Jeśli po listopadowym wieczorze pełnym zadumy będziesz szukać sposobu na rozgrzanie serca, zobacz przepis mojego męża na domową pigwówkę z owoców pigwowca, która idealnie pasuje do jesiennych chwil zatrzymania.
Który z dzisiejszych wierszy dotknął najczulszej struny w Twoim sercu? Zostaw po sobie ślad w komentarzu. Każda Twoja kropka ma dla mnie ogromne znaczenie!
☕ Jeśli te poetyckie rozważania przyniosły Ci dziś odrobinę wytchnienia lub uśmiechu – dziękuję! Będzie mi niezwykle miło, jeśli zechcesz wesprzeć moją twórczość i postawić mi wirtualną kawę na buycoffee.to/takakropka. Każdy taki gest pomaga mi rozwijać to słoneczne miejsce w moim własnym tempem.





Komentarze
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania. Twój adres email nie będzie widoczny.