Właściwie to miałam pisać o różach lub clematisach, o innych pięknych letnich kwiatach, bylinach. Są kolorowe, łatwo się nimi zachwycić, przykuwają uwagę, zbierają pochwały, wzbudzają oczywisty zachwyt. Na pewno też o nich napiszę. 


Ale ja... uwielbiam trzmielinę!!! Niedawno na FB ktoś o nią pytał: czy warto ją mieć, gdzie posadzić, z czym zestawiać. To temat dla mnie. Podzielę się moim doświadczeniem, moimi pomysłami na oryginalne zestawienie trzmieliny z...czymkolwiek! Spróbuję zachęcić do zaprzyjaźnienia się z tą rośliną - krzewem, której, choć nie rzuca się w oczy, warto znaleźć miejsce  w swoim ogrodzie!


U mnie rośnie w kilku miejscach. Każde z nich ma odmienny klimat, w każdym z nich jest częścią innej kompozycji, w której za każdym razem odgrywa inną rolę: pierwszoplanową, drugoplanową lub epizodyczną. 


Trzmielina w ogrodzie - rola pierwszoplanowa


Trzmielina Euonymus na pniu


To trzmielina na pniu. Mam ją już czwarty rok. Pięknie się prezentuje na tle parkanu w miodowym kolorze jako element dominujący cienistej rabaty. 


Trzmielina w ogrodzie - rola drugoplanowa na słonecznej rabacie mieszanej


Ta trzmielina pnąca Euonymus Fortunea ma ponad dwa metry, po przerośnięciu płotu dodałamm jej kratkę, by miała się o co oprzeć. Z przodu po lewej stronie widać listki wajgeli.


Jestem jej bardzo wdzięczna. Rośnie w tym miejscu chyba z dziesięć lat i robi kawał niezłej roboty:

całkowicie zasłania stary płot, chroni przed wzrokiem sąsiadów, stanowi piękne tło dla innych krzewów: wajgeli, pierisa, róży, clematisa, lawendy! Rabata, na której rośnie, jest dosyć wąska, ale ja postanowiłam na full wykorzystać każdy centymetr! Ma to też swoje wygody: chwasty nie mają żadnych szans! Fajnie, nie?! 


Na pierwszym planie Pieris


Tę samą rolę trzmielina będzie odgrywać, gdy zasłoni niezbyt ciekawy murek oddzielający nasz taras od tarasu moich rodziców.

Trzmielina w ogrodzie - dwa powody, dla których warto ją mieć 


Rośnie pod samym murkiem,
przed nią tawuła japońska Spiraea japonica


Trzmielina w ogrodzie w roli epizodzika


Są dwie: jedna to wolniutko rosnąca miniaturka oraz nowa, którą posadziłam pod tujami wśród marzanki wonnej w roli "wypełniacza". Obie mają biało - zielone listki.


To sa dwa zdjęcia: na pierwszym miniaturka, na drugim "wypełniacz", który dopiero się rozrośnie.


Trzmielina w ogrodzie - walory estetyczne


Trzmielina to krzew o pięknych błyszczących dwukolorowych listkach zielono - białych, wtedy zielony ma bardziej chłodny odcień lub zielono - żółtych, słonecznych! Tak! Trzmielina o takim ubarwieniu wręcz świeci! Rozświetli każdą rabatę!



Trzmielina to krzew o zimozielonych listkach


Warto posadzić ją tam, gdzie:

- wzrok nasz sięga - będzie cieszyć nasze oczy cały czas

- gdzie wzrok sąsiada sięga - jego oko będzie cieszyć właśnie ona, a nie my...

- w miejscu, którego nasze oczy widzieć nie chcą - na przykład jakiś nieciekawy murek


Trzmielina w ogrodzie - walory praktyczne


Jest łatwa do ogarnięcia i mrozoodporna!!! To całkowicie niewybredna roślina, kochana po prostu! Dobrze znosi zarówno suszę, jak i nadmiar wody, zgadza się na słońce, półcień, nawet cień - wtedy listki nie maja tak wyrazistego ubarwienia, ale spoko!

Cierpliwie znosi każde cięcie! Aż żal odcięte gałązki wyrzucać, dlatego, gdy serce boli, daję je do wazonu, robię bukiet lub ...po prostu wsadzam w ziemię, podlewam codziennie i ...się przyjmuje!!! 

Z tego wynika: kupujesz jedną trzmielinę, jak się rozrośnie zakładasz żywopłot lub rozdajesz sąsiadom...żeby oczy...


Trzmielina to krzew popularny w naszych ogrodach, a niedrogi. Szczerze polecam! Jest naprawdę baaardzo cierpliwy, nie obraża się, nie imają się go ani choroby, ani robactwo! Może dlatego, że...

Uwaga! To roślina TRUJĄCA!!! Nie trzeba się tym jednak przejmować, bo wiele, naprawdę wiele popularnych u nas roślin jest toksycznych...


Jest wiele odmian trzmieliny. Sa przepiękne, bardzo bym je chciała mieć w swoim ogródku, ale, niestety, jest zbyt mały, by spełnić wszystkie moje marzenia -:)





















2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ja też kocham trzmielinę i w pełni się z Tobą zgadzam. Dodam, że znakomicie wypełnia luki i rozświetla młode rabatki, gdzie jest jeszcze dużo przestrzeni a nie chcemy za gęsto sądzić, bo rośliny się rozrosną. Piękny opis. Marta

taka Kropka pisze...

Dziękuję za odwiedziny i tak miłe słowa! Przepraszam, że dopiero teraz odpisałam, ale jestem nowicjuszem blogowym i po prostu nie zauwazyłam komentarza...Pozdrawiam serdecznie!