Historia prawdziwa mojej ukochanej mieszanej rabaty kwiatowo - ziołowej

To było kilka lat temu. Pragnęłam mieć w ogródku swoje własne ziółka. Sadziłam je w różnych miejscach, po czym przenosiłam w inne nawet po kilka razy. One to cierpliwie znosiły, nie obrażając się na mnie, bidule. Moje pomysły, ku rozpaczy mojego męża, potrafiły się zmieniać z roku na rok, z dnia na dzień, zdarzało się, że z godziny na...


Taka już jestem. Nie boję się eksperymentować, ryzykować!

Gdy coś sobie ubzduram, to nie spocznę, będę drążyć tak długo, aż dojdę do ideału, będę błądzić, wracać, szukać, znowu próbować, no bo kto mi zabroni? To chyba niemożliwe.

Tak zdobywałam i nadal zdobywam doświadczenie. Ciągle się uczę, czytam, szukam inspiracji tak długo, aż postawię tę ostateczną kropkę i wreszcie spocznę

u boku mojego ukochanego na ukochanej ławeczce przy idealnej rabacie.


Ogrodowa rabata mieszana -trzy poziomy - poziom najwyższy

Parkan jako tło całej rabaty, przysłowiowa, moja ulubiona ,,kropka"

Rabata, tak jak wygląda teraz na zdjęciu, uzyskała swój, mam nadzieję, ostateczny image, wyobraźcie sobie, dopiero w tym sezonie!

Tą ostatecznie ostateczną kropką stał się parkan.

Na jego tle pięknie się wyróżnia cudownie pachnąca różowa pnąca róża, która ładnie się komponuje z dwoma clematisami: niższym w kolorze ciemnoróżowym, kwitnącym najwcześniej z całej rabaty, oraz clematisem o pięknych falistych płatkach w jaśniutkim kolorze lila. Jest jeszcze jeden clematis, który kwitnie później. Dzięki temu  na rabacie ciągle coś się dzieje. Jest pełna niespodzianek.

Tak właśnie lubię! 

Na pierwszym planie clematis oraz pnąca róża

Drugi, środkowy poziom

Floksy znajdują się bezpośrednio pod różą oraz z prawej strony. Na razie nie kwitną i dobrze, bo gdy róża będzie odpoczywać, one przejmą pałeczkę! I znowu będzie niespodzianka!
Tak właśnie mi się podoba!


Postawiłam na różnokolorowe floksy, które u mnie kwitną od końca czerwca do jesieni i cały czas pięknie zdobią rabatę, w dodatku delikatnie pachną. Między tymi floksami posadziłam wyższe zioła tak, by jedne drugich nie zagłuszały. Dzięki nim na rabacie pojawia się więcej odcieni zieleni, a różnorodne kształty sprawiają, że cała rabata wygląda naturalnie.

Taka, wiejska, sielska, anielska...


Ogrodowa rabata mieszana - poziom najniższy


Był najłatwiejszy do zagospodarowania. Tu posadziłam tylko zioła. Oczywiście, trzymałam się mojej ulubionej zasady: różnorodność kształtów, wiele odcieni zielonego. O tym w kolejnym poście...


Ławeczka ogrodowa - szczegół absolutnie konieczny

Ta ławeczka sprawia, że na pozór zwyczajne miejsce zamienia się w sympatyczny klimatyczny zakątek.

Rabata ma wiejski charakter, pięknie pachnie, atmosferę uzupełnia ławeczka, zrobiona kiedyś daaawno temu przez mojego dziadka. Ma absolutnie niezniszczalną konstrukcję.

Odnowił ją zeszłego roku mój mąż.


Suszarka ogrodowa ...???

Jest jeszcze coś - suszarka ogrodowa na pranie! Wcale tutaj nie przeszkadza, doskonale wkomponowuje się w atmosferę wiejskiego obrazka, no i nie znajduje się w centrum ogrodu, a więc nie ma obciachowego zagrożenia, że jakiś przypadkowy gość zobaczy suszące się, no wiecie... 


Uff! I kropka. Udało się. Rabata jest dla mnie na maxa idealna, wypasiona! I pełno w niej ziółek i


Ogrodowa rabata mieszana i ZERO CHWASTÓW !!!


Jakie zioła rosną na mojej mieszanej rabacie? Cierpliwości, o tym jeszcze w tym tygodniu!

Nie przegapcie! Pa!


Brak komentarzy: