Zioła w ogrodzie


Czy zioła w towarzystwie róż i floksów to obciach? Zioła rosną u mnie w różnych miejscach ogrodu: w skalniaku, koło jeziorka, między kwiatami. Są po prostu wszędzie! 


Rabata ziołowo - kwiatowa to miła niespodzianka dla tych, którzy widzą ogród po raz pierwszy. Taki figiel, szczypta wiejskiego klimatu w jednym z wielu zakamarków mojego pięknego ogrodu pośrodku miasta.


W tym poście dowiesz się:

  • Jakie zioła rosną w moim ogrodzie

  • Jakie rośliny rośliny ozdobne rosną razem z ziołami na jednej rabacie

  • W jakim miejscu ogrodu znajduje się moja rabata ziołowa

  • Jakie zioła rosną w środkowym poziomie rabaty

  • Jakie zioła rosną z przodu rabaty

  • Zobaczysz zdjęcia dokumentujące to, co opisuję

    1. Ponad 20 ziół sezonowych oraz wieloletnich

 

Z tych najbardziej popularnych to zioła wieloletnie, odporne na mróz, które bardzo dobrze zimują: mięta, lawenda, oregano, lubczyk, szałwia, kocimiętka, melisa, majeranek, jeżówka, nagietek, marzanka wonna, dziewanna, pietruszka, szczypiorek, ale też maga włoska, artemisja, czyściec wełnisty, czarnuszka cudowna, wielosił.


Mam też zioła sezonowe, które w naszych warunkach klimatycznych w gruncie nie zimują: bazylia, rozmaryn ( u mnie ostatnio zimuje kilka lat okryty, co jest możliwe dzięki łagodnym zimom ).


2. Słoneczna rabata mieszana, czyli barwna kompozycja kwiatów i ziół


Po wieloletnich zmaganiach, próbach i błędach udało mi się stworzyć bardzo ciekawą i oryginalną rabatę, na której razem z różami, clematisami czy floksami rosną zioła, nie brak też na niej hosty, wiesiołka, liliowca.


3. Zioła tam, gdzie duuużo słońca!!!


Rabata, na której razem z różami, clematisami czy floksami rosną zioła, nie znajduje się w centrum ogrodu, lecz kryje się za minilaskiem - miejscem, w którym rosną wieloletnie iglaki i różaneczniki posadzone jeszcze przez moich rodziców.


Zioła w ogrodzie
Z przodu kłosy kwitnącego czyśćca wełnistego, za nim żółty wiesiołek
 oraz pnąca róża, dalej floks o białoróżowych płatkach


4. Zioła w środkowym poziomie słonecznej rabaty

Rabata ma trzy poziomy. O najwyższym z nich pisałam w poprzednim poście. Dziś opiszę dwa niższe poziomy, czyli te, na których rosną właśnie zioła.

Ten poziom przyciąga uwagę różnymi odcieniami różu dzięki kwitnącym przez cały sezon floksów. Posadziłam je w kępkach. Spomiędzy nich wyrastają wieloletnie, zimujące w gruncie wyższe zioła: szałwia, artemisja, wielosił błękitny oraz czyściec wełnisty.


Zioła w ogrodzie
Od lewej: artemisja Cola Bush o zapachu i smaku coca coli, wielosił błękitny
 Polemonium caeruleum, za nim szałwia lekarska Salvia officinalis Purpurascens


Niebieskie kwiaty wielosiłu błękitnego na tle złocistego oregano


Z prawej kwitnące kłosy srebrzystego czyśćca wełnistego. Inna nazwa to ,,uszy owieczki",
łacińska -  Stachys byzantina

5. Zioła z przodu słonecznej rabaty

Najpiękniejszym ziołem jest tutaj oregano. Jego młode listki są złocistożółte, dzięki czemu nawet w pochmurne dni rabata wydaje się słoneczna!



Z drugiej strony oregano sąsiaduje z szczypiorkiem i pietruszką. Tego roku po raz pierwszy posadziłam też szczaw.


W prawym, dolnym rogu czyściec wełnisty


Po obu końcach rabaty, wyznaczając jej początek i koniec, rośnie melisa, otoczona z wszystkich stron pięknie kwitnącą wczesną wiosną marzanką wonną oraz maga włoska z lawendą, które znajdują się najbliżej ławeczki, by podczas odpoczynku,majtając sobie nogami, móc potarmosić ją trochę i wchłaniać piękny orzeźwiający zapach. Wszystko tu odgrywa jakąś rolę, ma swój cel.




Z prawej strony widać kwitnącą już lawendę oraz jej ,,siostrę' kocankę włoską Helicrysum italicum o intensywnym zapachu curry, popularna nazwa to maga włoska, która wraz z oregano trochę przytłacza skromną pachnącą macierzankę Thymus, której to wcale nie przeszkadza, jak widać na zdjęciu.

Nasza śliczna kotka lubi się tulić w marzance wonnej pewnie dlatego, że jej druga nazwa to przytulia wonna Galium adoratum -:)


Rabata ładnie wygląda od wiosny do jesieni, ciągle coś się na niej dzieje: zmieniają się kolory, kształty, zapachy. Kilka lat trwało, nim metodą prób i błędów udało mi się stworzyć coś, co nie tylko jest pożyteczne, nadające się do spożycia, ale też barwne, piękne, estetyczne! To pożytek duchowy!

To naprawdę oryginalna rabata. Nigdzie takiej nie widziałam. jest całkiem moja! Taka mi się właśnie podoba, tak lubię i ...kropka!


To jednak nie wszystkie zioła rosnące w moim ogrodzie. 

Jest jeszcze majeranek, bazylia, rozmaryn, dziewanna, która przyszła do nas sama.... O tym w którymś z kolejnych postów.

Do zobaczenia!











Brak komentarzy: