Słoneczny parapet, balkon i inne miejsca nasłonecznione w ogrodzie, czyli jakie śródziemnomorskie perełki - rośliny i kompozycje wprowadzą do naszego otoczenia klimat południa i sprawią, że nawet w chłodne i deszczowe dni nasze myśli powędrują tam, gdzie słońce i ciepło.

To będzie post z mnóstwem zdjęć! Jeśli szukasz pomysłów na słoneczny parapet lub balkon, aranżacje i kompozycje z roślin rosnących tam, gdzie lata gorące, a zimy łagodne, to ten post jest dla Ciebie! 

Klimat śródziemnomorski tworzą w moim ogrodzie rośliny zarówno zimujące u nas w gruncie, jak i takie, które na zimę należy przenieść do domu lub oranżerii, jeśli się taką ma. Ja nie mam, na razie, ale daję sobie radę! 

Podzielę się też swoimi doświadczeniami. Są moje, często zdobywane metodą prób i błędów, bo porady przeczytane w specjalistycznych książkach, czasopismach, stronach są ważne i przydatne, ale życie i umiejętność stosowania się do zawartych w nich cennych rad to całkiem inna bajka... 

Śródziemnomorskie perełki w ogrodzie i na balkonie oraz na słoneczny parapet to sukulenty i rojniki, sundaville i oleandry, popularne jukki karolińskie oraz portulaki - moje ulubione. Jest też, a jakże, lawenda czy nawet rozmaryn oraz winogrono, które w lecie przepięknie osłania balkon, a tego roku wyda obfite plony! Wisienką na torcie są, jak je nazywam, kolczaki: przepięknie kwitnące kaktusy!

Portulaka na słoneczny parapet lub balkon


Mam w ogrodzie i w domu kilka takich miejsc, z których zawsze emanuje klimat południa.
To kamienne doniczki, niektóre stare i wyszczerbione, w których w roli głównej występują różnego rodzaju portulaki, a jest ich ponad 150 rodzajów! Pochodzą z Ameryki Południowej i Brazylii. To rośliny płożące lub zwisające o mięsistych listkach i przepięknych licznych barwnych kwiatach. 

W tej kamiennej doniczce są dwie różne portulaki: z biało - zielonymi listkami, którą udało mi się przezimować, ale jeszcze nie kwitnie oraz portulaka przywieziona w lutym z Malty. Pełno jej wszędzie w krajach śródziemnomorskich. Lubi zwisać ze skał. Trzymałam ją w domu, w lecie przeniosłam na balkon. Kwitnie przepięknymi czerwonymi kwiatuszkami!

Portulaki kochają słońce, słoneczny parapet i balkon. Tak jak ja! Są łatwe w uprawie, niewymagające, kwitną całe lato, zamykają się, gdy jest pochmurno. Warto od czasu do czasu zasilić je nawozami wspomagającymi kwitnienie. Można spróbować przezimować je w domu na słonecznym parapecie.

Sundaville na słoneczny parapet lub balkon

Jestem naprawdę dumna ze swojej sundaville i wdzięczna jej za to, że wybaczyła mi moje zaniedbanie, gdy przez swoją nieuwagę wystawiłam ją na niszczące działanie przymrozka...Pnie się po estetycznej żeliwnej podpórce, którą mój mąż kupił mi w Lidlu. Drewniany parkan tworzy piękne tło.

Synonimy nazwy to mandevilla lub dipladenia. To bardzo popularne u nas pnącze, można je kupić chyba we wszystkich kwiaciarniach. Występują w kolorach czerwonym, różowym, białym, a nawet żółtym.
 
Sundaville - warunki uprawy

Kochają słońce, lubią się na nim smażyć - jak ja...Potrzebują zacisznego miejsca i wody, wody, wody, gdy jest sucho! Wtedy przepięknie kwitną całe lato, aż do jesieni. W cienistych i bardziej suchych warunkach też sobie poradzą, ale żółkną im wtedy listki i mają mniej kwiatów. 

Sundaville - zimowanie

Moją sundaville mam już dobrych kilka lat. Przed jesiennymi przymrozkami trzeba ją zabrać do domu, w przeciwnym razie zginie! Należy postawić ją przy samym oknie, będzie jeszcze przez jakiś czas kwitła. Po jakimś czasie jej liście żółkną i opadają. Wtedy przenoszę ją w chłodne i jasne miejsce, raz w tygodniu podlewam.

Pod koniec lutego najlepiej przenieść ją z powrotem do domu w jasne miejsce i częściej podlewać, tak, by podłoże nie wysychało. Obcinam wtedy słabe, wydłużone pędy. Nie boję się cięcia! W ciepłe dni, gdy na dworze jest około 15 stopni Celsjusza, wystawiam na słoneczny balkon, by zaczerpnęła powietrza i promieni słonecznych. Nawożę dopiero wtedy, gdy widzę, że roślina jest już w pełni obudzona z zimowego snu.

Cały czas pamiętam o tym, jak niebezpieczny, bolesny i przykry jest dla niej spadek temperatury! Raz zapomniałam schować ją do domu. Była już wtedy pięknie zazieleniona. Niestety poranny przymrozek uszkodził młode listki. Wszystkie sczerniały! Na szczęście miała już kilka lat, więc udało się ją uratować, lecz moje zaniedbanie znacznie opóźniło zakwitnięcie rośliny.

Sundaville można w prosty sposób rozmnożyć: odcinamy ok. 15 cm ładnego pędu wierzchołkowego, wstawiamy do wody. Gdy wypuści korzonki, sadzimy do małej doniczki.
W lecie co jakiś czas nawozimy i nie zapominamy o podlewaniu!

Sukulenty i rojniki na miejsce nasłonecznione w ogrodzie

Rojnik przywieziony z Chorwacji w kamiennej doniczce w towarzystwie aloes, muszelek.
Zdjęcie zrobione zeszłego roku zaraz po powrocie z...lasu

Ten sam rojnik z Chorwacji, w tym roku z magą włoską, na słonecznym skalniaku

Miejsce nasłonecznione w ogrodzie to mini kamienny stolik tuż obok ławeczki 

Te sukulenty przywiezione z Chorwacji, bardzo łatwe w uprawie, szybko się rozrastają, na zimę przenoszę je w chłodne jasne miejsce, lub zostawiam w domu, na przykład w sypialni, gdzie zawsze jest chłodniej. Wtedy zakwitają delikatnymi żółtymi baldachami. Na pierwszym zdjęciu razem z maga włoską w doniczce na skałce.

Są bardzo podobne. Różnią się głównie tym, że sukulenty nie zimują u nas w gruncie, a rojniki tak. Każdy chyba zna rojniki, jest ich cała masa w sklepach ogrodniczych i sieciówkach. Podobne do nich sukulenty przywiozłam sobie z Chorwacji.

Te przepiękne rojniki rosną w cieniu miniaturki ginkgo na pniu i wcale im to nie przeszkadza, wtulają się w rozgrzane latem kamienie, wypełniając szpary między nimi! Tuż za rojnikiem maleńka azalia oraz miniaturka hosty.
Rojniki na skalniaku na najniższym poziomie w towarzystwie sedum, pierwiosnka, a nawet wrzosów rosnących na wyższym poziomie

To chyba najbardziej nasłonecznione miejsce w ogrodzie. Tu ma się dobrze agawa mojego taty z kwitnącym u jej stóp rojnikiem. 

Rojniki pod koroną gingko

Jukka karolińska na miejsce nasłonecznione w ogrodzie


Tutaj kwitnące białe kłosy jukki rozświetlają półcienistą rabatę

Ta jest ukoronowaniem podłużnej rabaty za moim oczkiem wodnym .

Ta jukka rośnie tuż koło mostka nad oczkiem wodnym moich rodziców. Jej kwitnące kłosy pięknie się prezentują na tle dużego, kilkunastoletniego bukszpanu.

To bardzo elegancka roślina, a w południowych krajach...chwast, jak z resztą wiele południowych roślin...łatwa w uprawie: zimozielona, rośnie i kwitnie zarówno w słońcu, jak i półcieniu, bardzo dobrze zimuje w gruncie, łatwo się rozrasta - wystarczy, by podczas przenoszenia w inne miejsce został w ziemi kawałek korzenia, by wypuściła listki, które po pewnym czasie ukażą się na powierzchni.

Jej pędy kwiatowe są wysokie, mogą osiągnąć nawet dwa metry! Rozeta liści, która wypuści pęd kwiatowy, zamiera po okwitnięciu, ale nie trzeba się martwić, po jakimś czasie pojawią się młode roślinki. Mam je w gruncie oraz w dużych donicach. Te w donicach trzeba podlewać!

Agawy i kaktusy

Kaktusy mojego taty wystawione latem na słonecznym murku

Tak, są u mnie w ogrodzie, nie będę jednak głębiej wchodzić w temat, bo jest zbyt szeroki, a ekspertem od nich jest...mój ojciec, który miał kiedyś szklarnię z...ośmioma tysiącami tychże!!!Podzielę się swoimi zdjęciami, może kogoś zainspirują.

Kwitnąca na parapecie opuncja zostanie tu również na zimę

Widok z balkonu na dzisiejszą małą szklarenkę mojego taty oraz opuncje w doniczkach na parapecie. To ich stałe miejsce, nie trzeba ich chować na zimę!

Na zakończenie lawenda, oleander, rozmaryn oraz figa, w sensie nie"figa z makiem", ale prawdziwa, z pięknymi ogromniastymi błyszczącymi liśćmi!

Lawendę ma chyba każdy, pozwolę ją sobie pominąć.Mam ją w kilku miejscach, miedzy innymi na rabacie kwiatowo ziołowej, o której pisałam w jednym z poprzednich postów. Może tylko taka drobna uwaga: lepiej posadzić ją lekko z ukosa, ponieważ podczas deszczowego lata, może zmarnieć, albo wybrać jej miejsce lekko osłonięte przed bezpośrednim deszczem.

Oleandry

Mam dwa, rosną jak oszalałe, jak tak dalej pójdzie, będę musiała poprosić kogoś, kto ma więcej miejsca, o przezimowanie...

Oleander razem z błękitną wodą w basenie stwarza atmosferę urlopu 


Ten oleander ma kwiaty w kolorze łososiowym. szczerze mówiąc, nigdzie takich nie widziałam. Jest baaardzo wytrzymały na suszę i wiem, co piszę, bo, wstyd się przyznać, ale pewnej zimy całkiem o nim zapomniałam. Listki były suche, cała roślina wyglądała strasznie mizernie. Wsadziłam do wiadra z wodą i tak zostawiłam, i uratowałam!

Ta kompozycja na tarasie bardzo mi się podoba. Na jej śródziemnomorski klimat składają się jeszcze muszelki w kamieniu po żarnach, do którego wsadziliśmy parasol przeciwsłoneczny, sedum w kamiennej doniczce, jukka w doniczce za parasolem ( w tym roku nie kwitnie) oraz wysoka trawa. 

Rozmaryn i figa


Zaryzykowałam posadzenie obu wprost do gruntu. Przetrwały mróz poniżej 10 stopni Celsjusza podczas bezśnieżnej zimy! Trzeba je okryć jakąś białą agrowłókniną i już. 

Rozmaryna ma kilka lat i zrobił się z niego przepiękny, obłędnie, eterycznie pachnący krzew. Rośnie w beznadziejnie ubogiej ziemi, w miejscu, gdzie kiedyś znajdowała się wspomniana szklarnia, która podczas przeróbki domu została zasypana gruzem i pokryta niezbyt grubą warstwą ziemi.

Na zakończenie wspomniana figa. Jest piękna, rośnie jak szalona, lecz jeszcze nie owocowała, no i mam: "figę z makiem" -:)

Tak się na nią obraziłam, że nie mam jej zdjęcia...jak zrobię, wkleję!






2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Bardzo piękny ogród 😊, też mi się podobają oleandey, ale działka rekreacyjna i mam założenie : żadnych doniczek i to się sprawdza u mnie, nawet pelargonie mam w ziemi. Tym niemniej lubię piękne i inne od mojego ogrody i Twój bardzo mi się podoba. Gratuluję!!! Marta

taka Kropka pisze...

Dziekuję za miłe słowa, będą dla mnie bodźcem, zachętą do dalszego działania! Też lubię oglądać inne ogrody, zawsze tak miałam i czerpiąc inspiracje od innych, marzyłam o własnym! Wreszcie go mam...Pozdrawiam serdecznie!